Abra: A Living Text for iOS

Abra: A Living Text is a free iOs app and a limited-edition artist’s book printed with heat-sensitive ink and other features that animate the page. It is created by Amy Rabas at the Center for Book and Paper Arts at Columbia College Chicago with a collaboration between Amaranth Borsuk, Kate Durbin, Ian Hatcher. Abra invites a reader to play with touchscreen interfaces whereby you can shift words under your fingers, mutate the text, and write your own words. However, the iOs app does not make this book a special text; the biggest challenge is to move these effects to the printed page. Therefore, the artist’s book printed is a great experience of reading the page as an interface. Thanks to thermochromic ink that disappears with the heat of your hands or breath, and laser-cut openings, the book becomes a real interface.

Read more about Abra.

eLit for Kids

One of the areas of electronic literature is digital works for children. As Leonardo Flores said, children’s e-literature help to develop digital literacy, related to reading digital text, coding, designing, and navigation in digital environment, to name just a few. The examples of kid’s electronic literature are kinetic text Anipoemas by Ana María Uribe, playable works Enigma n by Jim Andrews, and language-art work Unicode Infinite by Jörg Piringer. Electronic literature for children was the part of conference “The End(s) of Electronic Literature”, organized by Electronic Literature Organization at the University of Bergen last year. Kid E-Lit exhibition was presented at Bergen Public Library in August and September 2015.

You can read about the children’s eLit in the following books, such as E-literature for Children: Enhancing Digital Literacy Learning by Len Unsworth (2005), and Digital Literature for Children. Texts, Readers and Educational Practices, edited by Mireia Manresa and Neus Real (2015). Besides website “Little eLit” (Young Children, New Media & Libraries), now you can follow blog “eLit 4 kids” (apps & other digital literature for children), running by Mark C. Marino, Professor at the University of Southern California, where he directs the Humanities and Critical Code Studies (HaCCS) Lab; a scholar of digital literature, and an author of codework, digital, and Netprov projects.

Uniwersytet, jakiego nie znamy (2)

W pierwszej części tekstu omówiłam propozycje przebudowy uniwersytetu, dotyczące między innymi zniesienia podziału na dyscypliny naukowe oraz wprowadzenia programów skoncentrowanych na interdyscyplinarnych problemach badawczych. Drugi kierunek wyznaczający przyszłość uczelni związany jest z rozwojem uniwersytetu nonprofit – demokratycznego, wirtualnego i cyfrowego.

Pierwszą formą realizacji tej idei jest rozwój platform edukacyjnych MOOC (massive open online course), oferujących bezpłatne kursy online. Model ten opiera się na idei edukacji demokratycznej i swobodnego dostępu do wiedzy. Kursy online przyjmują formę krótkich, cotygodniowych wykładów (ok. pięciu lub sześciu), prowadzonych przez wykładowcę lub zespół pracowników. Kurs składa się z krótkiej prezentacji materiału, do którego dołączone są quizy sprawdzające wiedzę oraz “zadania domowe” przeważnie w formie testu, który da się łatwo sparametryzować. Kurs zostaje zaliczony w momencie uzyskania określonej liczby punktów. Po jego zaliczeniu można starać się o otrzymanie certyfikatu, który niestety jest już płatny.

Idea kursów online ostro poruszyła środowisko uczelniane, w którym zaczęto głosić, że MOOC doprowadzi do obniżenia wartości edukacyjnej i zniszczy jakość pracy akademickiej. Tak się jednak nie stanie, gdyż celem MOOC nie jest zastępowanie studiów wyższych, lecz ich uzupełnienie. Zajęcia akademickie przekazują wiedzę ogólną na dany temat, nie wchodząc szczegółowo w omówienie konkretnego zagadnienia. Stąd student ma możliwość uzyskania lub poszerzenia wiedzy z interesującego go obszaru. Sama ukończyłam kurs pt. “Critical Thinking in Global Challenges” prowadzony przez The University of Edinburgh. “Krytyczne myślenie” nieustannie pojawia się w czasie studiów raczej jako ogólnikowe, atrakcyjne hasło humanistyki, a nie jako przedmiot, któremu poświęca się czas, co moim zdaniem jest błędem. Zajęcia z “krytycznego myślenia” powinny pojawić się nie tylko na wydziałach humanistyki – pozyskanie umiejętności krytycznej analizy powinno być założeniem każdej dziedziny naukowej.

MOOC to krok w stronę demokratyzacji wiedzy, choć już niestety i w tym obszarze wkrada się biznes. Ostatnio EdX proponuje specjalistyczne, odpłatne kursy. Oby początkowa idea przyświęcająca MOOC nie została jednak bezpowrotnie utracona.

Jak wspominałam, kursy online, takie jak Edx, Coursera, Udacity, Khan Academy, są pewnym dodatkiem do wyższej edukacji, a nie jej zastąpieniem. Co jeśli jednak postanowimy “urzeczywistnić” ideę wirtualnych kursów poprzez wprowadzenie ich w akademickie mury? Nowy projekt MIT ma na to odpowiedzć: budowa nowego modelu uniwersytetu – bez ścian, wydziałów i zajęć.

Christine Ortiz porzuca kierownictwo MIT na rzecz stworzenia nowego, radykalnego i innowacyjnego uniwersytetu nonprofit, kierującego się następującymi zasadami.

1.Długoterminowe projekty badawcze

Podstawowym celem jest nauczanie oparte na realizowaniu konkretnych projektów, których efekty udostępniane są online. Ponownie pojawia się idea “wytwarzania rzeczy” (making things) czy “produkcji wiedzy”. Podkreśla się znaczenie swobodnego dostępu do danych oraz praktyczności prowadzonych badań.

2. Brak zajęć

Dotychczas “zajęcia” czy “wykład” definiowane były jako 50min/1,5h jednostki lekcyjne, podczas których profesor “wykłada” temat. W przeciwieństwie do tradycyjnych zajęć, kursy online cechują się “aktywnym nauczaniem”, podczas których po każdej 10-minutowej sesji lekcyjnej użytkownicy przechodzą do forum, by przekazać feedback. Ponadto tradycyjne konsultacje odbywające się raz w tygodniu zostają zamienione na stały kontakt e-mailowy (uwaga: na amerykańskich uczelniach panuje zasada, że na e-maile odpowiada się w ciągu 24h).

3. Bez klas

Małe sale ćwiczeniowe mają być “zburzone”, by utworzyć ogromne przestrzenie badawcze. Ortiz podkreśla, że celem jest utworzenie otwartej przestrzeni gromadzącej laboratoria. Projekt ten odrzuca dotychczasowe funkcjonowanie małych i indywidualnych laboratoriów – zamierzeniem jest, by zbudować jedno olbrzymie centrum laboratoryjne integrujące różne zespoły badawcze.

4. Bez wydziałów

Ostatnia zasada z kolei opiera się na zniesieniu dotychczasowego podziału na jednostki wydziałowe.

Idea nowego modelu uczelni wydaje się oczywista: budowa edukacji opartej na prowadzeniu badań transdyscyplinarnych – poza zajęciami, klasami czy wydziałami. Liczy się projekt (online), działanie, aktywność i kolektywność.

Czy jest to jeszcze uniwersytet? Ortiz odpowiada, że na razie nie jest to pewne. Wiadomo jednak, że to koniec uniwersytetu, jaki znamy, ale też początek uniwersytetu, jakiego jeszcze nie znamy.

‘Digital humanities’ means nothing

Los Angeles Review of Books” has launched series of interviews with theorists related to digital humanities. In the first part Melissa Dinsman talks with Franco Moretti, professor at the Stanford University and initiator of the Stanford Literary Lab.

His seminal books Graphs, Maps, Trees: Abstract Models for a Literary History (2005) and Distant Reading (2013) are the core of theories of digital humanities. First one presents a scientific approach to literature, namely the use of visualization of data in literary studies. Such approach is a result of his geographical research conducted in the 90. when he published Atlas of the European Novel (1998). Quantitative methods turned out to be helpful and relevant with mapmaking. Around 2005 he met Matt Jockers who joined Stanford University as a technology specialist. From that moment they started to work together. His last book is about visualization methods in humanities and to be more precise, a way of reading the visualization. Moretti coined the term “distant reading” as opposed to “close reading”. While “close reading” focuses on studying particular, small part of text, “distant reading” makes possible to read and analyze massive amounts of data. His motto to not read books provoked a storm in the humanities. However, it is only solution to deal with data deluge and to learn from them something that it is unreachable through “close reading”.

The series of interview conducting by Dinsman is devoted to digital humanities, covering “computational research, digital reading and writing platforms, digital pedagogy, open-access publishing, augmented texts, and literary databases, media archeology and theories of networks, gaming, and wares both hard and soft” etc. Digital humanities has become an umbrella term. Therefore, it is not surprise that Moretti claimed that “‘digital humanities’ means nothing”. The conversation touches issues such as definition of digital humanities, its role at the time of crisis of humanities, and making the humanities relevant for the 21st-century university by focusing on “practice-based project” etc.

The interview available here.

3D-printed Rembrandt

The Next Rembrandt” is astounding 3D-printed Rembrandt painting designed by a team of developers with the technical support of Microsoft and backing from Dutch bank ING. The aim of project was to create new work “made by Rembrandt” by using data from his existing paintings. Designed software system recognizes Rembrandt based on his use of geometry, composition, and painting materials. Then software replicates his style and also generates new facial features what was probably the biggest challenge. Distilling the artistic DNA from piece to create new work shows again incredible capabilities of new technology, software system, digital tools and “big data” in the art and humanities.

Khan Academy

“Chronicle” rozpoczęło serię podcastów na temat przyszłości wyższej edukacji. Pierwszy odcinek poświęcony jest Khan Academy – edukacyjnej platformy online założonej przez Sal Khan. Dziesięć lat temu Khan nagrał swoje pierwsze video, zainspirowane nauczaniem matematyki swojego kuzyna. Historia Khan Academy zaczyna się zatem od niepozornego hobby i pasji nauczania, które doprowodzają do rozwoju non-profit organizacji, gdzie zarejstrowanych już jest ponad 20 milionów studentów.

Khan Academy określa swoją misję następująco: “Dostarczyć darmową, światowej klasy edukację dla każdego, gdziekolwiek”. Jedną z cechą akademii jest “nauczanie spersonalizowane”, gdzie tempo nauczania zależy od twoich własnych postępów. Khan Academy oferuje przeróżne kursy: od matematyki, języków programowania, po historię sztuki.

Khan Academy określa się jako global classroom, gdzie spotykają sie uczniowie/studenci z całego świata. Platforma dostarcza materiały przetłumaczone na ponad 36 języków. Najważniejszym hasłem akademii jest “For free. For everyone. Forever”. Celem platformy jest wzmocnienie znaczenia darmowego i równego dostępu do wiedzy oraz budowania społeczności (community), której wartość jest o wiele cenniejsza niż zysk.

By otrzymywać kolejne podcasty, subskrybuj serię na iTunes.

Więcej o kursach online i przyszłości uniwersytecie pisałam w tekście “Uniwersytet, jakiego nie znamy (1)

Uniwersytet, jakiego nie znamy (1)

Kryzys humanistyki to tylko część większego “kryzysu” obejmującego uniwersytet. Podejście korporacyjne i pragmatyczne niszczy uniwersytet, jako miejsce bezwarunkowej krytyki myślenia (Derrida) wolnej od parametryzacji, wartości rynkowych czy cenzury. Mówiąc słowami Terry’ego Eagletona: to koniec uniwersytetu.

To koniec uniwersytetu, jaki znamy, dodajemy za Markiem C. Taylorem. To sprecyzowanie staje się istotne w dalszych rozważaniach nad przyszłością instytucji, nad kierunkiem jej przeformułowania i wyznaczenia jej nowego miejsca. Kryzys uniwersytetu nie oznacza końca jego funkcjonowania, tak jak kryzys humanistyki nie musi wiązać się z zamknięciem jej wydziałów. Czas potraktować uniwersytet i humanistykę w inny niż dotychczas sposób. Oderwać się od klasycznego obrazu uczelni jako budynku z czterema ścianami, małymi salami wykładowymi i wieloma odrębnymi pokojami dla pracowników naukowych. Zapomnieć na chwilę o cyklicznych egzaminach, pisemnych i ustnych, obejmujących wąski obszar wiedzy, który “zakuwa” się, by tylko zaliczyć przedmiot. Odsunąć na bok wyobrażenie humanisty, który zamknięty w swym gabinecie pracuje w pojedynkę. Oderwanie się od tradycyjnej wizji uczelni i humanistyki pozwoli bowiem spojrzeć na te instytucje z szerszej perspektywy.

W dyskursie nad przyszłością uniwersytetu pojawiają się dwa kierunki propozycji jego zmiany. Jeden związany jest z przebudową istniejącej formy, drugi zaś wiąże się z wprowadzeniem alternatywnego modelu edukacji, opartego na internetowych kursach akademickich.

W dyskusjach nad przeformułowaniem dotychczasowej wizji uniwersytetu wskazuje się przede wszystkim następujące kryteria zmian, takie jak restrukturyzacja wyższej edukacji, która wiąże się z reorganizacją lub z całkowitym zniesieniem dotychczasowych podziałów na dziedziny wiedzy. Celem jest by skupić się na konkretnych zagadnieniach, które powinny być analizowane w różnych kontekstach  badawczych – dotychczasowe ograniczenie polega więc na tym, że na przykład na filologii polskiej kwestię związaną z bioetyką rozpatruje się z perspektywy literaturoznawczej, a nie w szerszym kontekście etyki, biotechnologii, filozofii czy religii.

Stąd Taylor proponuje program skoncentrowany na problemie (problem-focused programs). O ile idea ta brzmi atrakcyjnie, to już jej uszczegółowienie może wprawić w konsternację. Czy wyobrażasz sobie studiowanie “Ciała”, “Wody”, “Pieniądza” czy “Czasu i Przestrzeni”? Taylor tłumaczy swój pomysł jednak w dość przekonujący sposób, powołując się na przykład programu skoncentrowanego na wodzie. Zagadnienie związane z wydobywaniem i dostarczaniem zasobów wody stanie się z czasem jednym z najważniejszych wyzwań cywilizacji, stąd powinno stać się przedmiotem badawczym naukowców z kręgu nauk nie tylko przyrodniczych, lecz także humanistycznych, socjologicznych, prawniczych, medycznych, ekonomicznych itd. Zakłada się, że zdobyta wiedza interdycyplinarna i kolektywne działanie badaczy pozwoli w przyszłości na efektywne rozwiązanie problemu.

Kolejna zmiana dotyczy modyfikacji dotychczasowego modelu pracy dyplomowej, która w humanistyce, na przykład, przyjmuje tradycyjną formę pisemnej publikacji, gdzie “przypisy zajmują więcej miejsca niż tekst“. Propozycją jest zatem zwiększenie stopnia wykorzystywania narzędzi cyfrowych: od systemu hipertekstowego po programy designerskie. Celem jest by projekty zaliczeniowe były nie “pisane”, lecz “produkowane”, mówiąc językiem ekonomii.

Następna zmiana z kolei wiąże się z zerwaniem dotychczasowego modelu pracy dożywotniej na uczelni (tenure-track job). Umowa powinna być podpisywana na pewien okres, dzięki czemu zwiększy się efektywność pracy wykładowcy, który będzie w danym czasie starał się wykazać aktywnością naukową. Ponadto zapewni się większą mobilność pracowników oraz otworzy się stanowiska dla młodych naukowców.

Modyfikacje uniwersytetu – ujętego w dotychczasowej definicji jako instytucji zlokalizowanej w określonym miejscu (on-ground) – dotyczą zatem przede wszystkim podwyższenia poziomu specjalizacji, interdyscyplinarności i współpracy, co ma w efekcie doprowadzić do wzmocnienia innowacyjności i produktywności nauki. I od tych ekonomicznych kryteriów już raczej nie ma ucieczki.

Alternatywą na wymagania rynkowe może okazać się uniwersytet nonprofit – uniwersytet, jakiego jeszcze nie znamy.

Ciąg dalszy w drugiej części artykułu.